Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.


Przestrzeń między tym, kim jest gdy ze mną pisze a tym, kim jest gdy jest blisko. Kwestia medium? Co wpływa na tak wyraźną zmianę? Słowa i słowa, tu litery, tam głos, ale przecież to coś więcej. Gdzie jest linia graniczna? Co wyznacza punkt zmiany. Może jesteśmy faktycznie dziećmi pogranicza, może faktycznie internet wrósł w nas - my z internetu - że jest różnica nie tylko w tym, kim udajemy że jesteśmy ale tym, kim jesteśmy faktycznie. Inaczej słowa, inne słowa, inne myśli, inne uczucia, dwa współbierzne ośrodku uczuciowe, dwa serca, dwa zespoły ust. Narzędzia te same. Dłonie, stopy, język. Ale środki, ale cele, ale powody: inne. Tak? Nie? Nie wiem?
Nie wiem.
Może to ciężar ciała, może fizyczna obecność. Jesteśmy zwierzętami i zwierzętami zawsze byliśmy. Tak jeży się sierść, tak pokrywa gęsia skórka, tak marszczą brwi, tak zaciskaja pięści. Wystarczy ciało i odpowiednie perceptorium, odpowiednio wyżyłowane progi. Jesteśmy zwierzętami i zwierzętami bylismy. Zapach twojego ciała, zapach twojej miłości, zapach twojego zmęczenia i strachu. Oddycham głęboko, unoszę kawałki materiału, wciągam w głąb to, co próbujemy zamaskować a co było wcześniej niż samo maskowanie, co powstało z ciałem, co było pierwsze, co się urodziło i razem z nami zdechnie.
— Ochocki, Vithren, "Włóżkowstąpienie", "Łuny twojego uśmiechu", "Nieporno"
Reposted fromvith vith viapouler pouler

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl